Jak patrzę na marketing
Nie wierzę w marketing, który dokłada firmie kolejnego hałasu. Więcej reklam, więcej treści, więcej narzędzi, a i tak wieczorem zostaje poczucie, że coś się nie klei. Dużo częściej problemem nie jest zbyt mało marketingu, tylko zbyt mało jasności.
Dlatego piszę w duchu „mniej chaosu, więcej zrozumienia”. Biorę jeden fragment firmowego zamieszania, nazywam go normalnym językiem i pokazuję, gdzie naprawdę ucieka klient, czas albo pieniądze. Bez robienia z przedsiębiorcy kogoś, kto ciągle jest spóźniony i za mało nowoczesny.
O czym piszę
O marketingu, sprzedaży, komunikacji i AI, ale zawsze od strony człowieka, który po drugiej stronie próbuje podjąć decyzję. O tym, dlaczego klient wybiera gorszą opcję, czemu dobra oferta nie sprzedaje, gdzie giną leady i po co komu strona, która ładnie wygląda, ale niczego nie tłumaczy.
Tłumaczę trudne rzeczy prostym językiem. Bez żargonu, bez straszenia algorytmami i bez udawania, że jednym mailem naprawię całą firmę. Łączę marketing z psychologią decyzji, bo za każdym zakupem stoi człowiek, który nie chce się pomylić.
Wszystko układam w trzy nurty, po których możesz wejść głębiej: marketing dla właścicieli firm, jak klienci podejmują decyzje oraz psychologia reklamy i perswazji.
Skąd to wszystko
Na co dzień zajmuję się marketingiem, a ten blog prowadzę autorsko, przy współpracy z Koala Marketing. To moje miejsce na spokojne notatki, teksty i proste modele myślenia - bez czekania na algorytm i bez sprzedażowego krzyku.
Nie jestem kolejnym ekspertem, który wie wszystko lepiej. Jestem raczej kimś, kto próbuje nazwać chaos i pokazać prostszy następny krok. Jeśli po lekturze masz w głowie więcej jasności niż przed nią, to znaczy, że zrobiłem swoje.
Gdzie mnie znaleźć
Te same tematy prowadzę w kilku miejscach. Każdy artykuł nagrywam też jako odcinek podcastu „Mniej chaosu” - posłuchasz go na Spotify i na YouTube, albo bezpośrednio na stronie w sekcji Posłuchaj. Krótsze myśli publikuję na LinkedInie.
Na stronie znajdziesz też słownik pojęć marketingowych - ponad sto haseł wytłumaczonych prosto - oraz darmowe narzędzia, z których korzystasz bez logowania i bez opłat. Chcę, żeby to było miejsce, do którego wracasz. Nie po to, żeby coś kupić, tylko żeby coś zrozumieć.
Chcesz zostać w kontakcie?
W newsletterze piszę o marketingu, sprzedaży i AI po ludzku - dla przedsiębiorców, którzy mają już dość hałasu. Mniej chaosu, więcej zrozumienia. Bez korpomowy i bez obietnic, że naprawię całą firmę jednym mailem.
Zapisz się do newslettera